Śmiertelny wypadek na zakopiance
Pieszy przechodził przez zakopiankę w Gaju na skrzyżowaniu z ulicami Widokowa-Zadziele. Gdy wkroczył na jezdnię (kierunek Kraków-Myślenice) został potrącony przez samochód osobowy. Siła uderzenia rzuciła go pod jadący prawym pasem autokar. Mężczyzna zginął w pobliżu krzyża postawionego na poboczu po śmierci mieszkańca Gaja 15 marca 2009 r. Niedawno (19 grudnia 2014) w pobliżu tego samego miejsca został potrącony pieszy, który na szczęście przeżył.
Jest to bardzo niebezpieczne skrzyżowanie, gdzie po obu stronach ruchliwej zakopianki znajdują się przystanki autobusowe, a nie ma normalnego przejścia. Od lat domagamy się, aby w tym miejscu powstał wiadukt. Rozmowy na temat kładki oraz wiaduktu w Gaju toczyły się w ubiegłym roku w Ministerstwie Infrastruktury, a następnie w Urzędzie Gminy Mogilany. Kładka dla pieszych powstanie w tym roku (przy restauracji "Pokusa"), natomiast - jak poinformowała nas dyr. Agnieszka Wachowska z krakowskiego oddziału GDDKiA: "Jeśli chodzi o Widokowa-Zadziele temat utknął od ostatniego spotkania w Ministerstwie. Na razie cisza".
Jeśli nie powstanie wiadukt, to niestety będą kolejne ofiary. Na "zakopiance" w Gminie Mogilany zginęło ok. czterdziestu mieszkańców naszej gminy. O czterdziestu za dużo.
Z relacji Policjantów:
Kierujący samochodem Daewoo jadąc lewym pasem dwupasmowej jezdni - od strony Krakowa w kierunku Myślenic - potrącił pieszego, który przechodził jezdnię ze strony prawej na lewą. Następnie pieszy został odrzucony na prawy pas, gdzie doszło do potrącenia go przez autobus Jelcz. Na skutek wypadku 65 letni pieszy odniósł obrażenia i mimo szybkiej pomocy niesionej początkowo przez osoby postronne, a następnie przez załogę pogotowia ratunkowego, zmarł na miejscu zdarzenia.
Pieszy przechodził w nieoznaczonym miejscu, ale jeśli w odległości 100 metrów nie ma wyznaczonego przejścia, miał do tego prawo - powiedział podinsp. Marek Korzonek z Komendy Powiatowej Policji w Krakowie.
List Mieszkańca Gaja do Radia Kraków:
Wtorek, 24 Lutego 2015, 22:18
Ile jeszcze ludzi tu musi zginąć, by odpowiednie osoby zobaczyły co się tu na co dzień dzieje? Zapraszamy odpowiedzialnych do osobistej próby przejechania w tym miejscu kilka razy samochodem, lub parę razu spróbować przejść na drugą stronę Zakopianki. My mieszkańcy robimy to codziennie kilka razy, ale tak złej sytuacji jak jest przez ostatnie 2 lata to jeszcze nie było. Domagamy się by natychmiast wprowadzić na skrzyżowaniu Zadziele-Widokowa z Zakopianką, ruch kierowany światłami, a możliwie jak najszybciej zbudować bezkolizyjne przejazdy, a zarazem i bezpieczne przejście. Założenie sygnalizacji spowodowałoby znaczną poprawę we włączaniu się do ruchu na innych skrzyżowaniach bo powstałaby fala w ruchu. Teraz samochody jadą jednym ciągiem i nie ma możliwości włączenia się do ruchu czy przejścia nawet przez kilka minut. Zapraszamy odpowiedzialnych za ten stan na Zakopiance do osobistej wizji lokalnej i poobserwowanie jak ludzie co dzień igrają z życiem na Zakopiance. Jeżeli coś nie zmienicie w organizacji ruchu, to będziecie mieli następne kaleki czy trupy na sumieniu.