Śmierc w Libertowie

Przez 
(0 głosów)
W czwartek 14 listopada ok. godz. 6.30 w Libertowie zginął na zakopiance 17-letni chłopiec, mieszkaniec Libertowa, uczeń drugiej klasy szkoły średniej w Krakowie, absolwent Gimnazjum w Gaju. Kamil przechodził przez przejście dla pieszych idąc na przystanek autobusowy znajdujący się po drugiej stronie zakopianki. Tę trasę przemierzał prawie codziennie w drodze do szkoły. Potrącił go samochód, zmarł na miejscu zdarzenia.

Parę miesięcy wcześniej, 20 września, także ok. godz. 6.30, na przejściu na pieszych w Gaju została poważnie potrącona przez samochód mieszkanka Gaja, uczennica III klasy krakowskiego liceum. Przechodziła przez zakopiankę zmierzając na przystanek autobusowy w drodze do szkoły. Młoda mieszkanka Gaja brała udział w manifestacjach na tym właśnie przejściu solidaryzując się z osobami narażonymi na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia, a sama stała się ofiarą wypadku.

Zakopianka jest drogą krajową, zarządzaną przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Na odcinku w Gminie Mogilany jest szczególnie niebezpieczna dla mieszkańców, gdyż przecina na pół miejscowości leżące przy trasie szybkiego ruchu. Mieszkańcy muszą przechodzić czy przejeżdżać na drugą stronę, a brakuje przejść bezkolizyjnych, brakuje rozwiązań, które są normą w krajach Unii Europejskiej.

Mieszkańcy Gminy Mogilany w ostatnich paru latach trzykrotnie blokowali zakopiankę domagając się wykonania bezpiecznych przejść. Są przygotowane koncepcje bezkolizyjnych przejść i przejazdów, ale GDDKiA i ministerstwo transportu swoją bezczynność tłumaczą brakiem pieniędzy.

Tylko jak zrozumieć fakt, że państwo polskie ma zamiar wydać miliardy zł na organizację olimpiady w Zakopanem, a oszczędza na życiu i zdrowiu ludzi mieszkających przy zakopiance?

Powtarzamy pytanie – ile ludzi musi jeszcze zginąć, aby zbudowano bezpieczne przejścia i przejazdy na zakopiance? Statystycznie giną na zakopiance w Gminie Mogilany dwie osoby rocznie. Kto będzie następny? Czy śmierć Kamila nie wystarczy, aby w tym miejscu gdzie zginął zrealizowano zaplanowane przejście podziemne? Czy poważne potracenie nastolatki na przejściu w Gaju nie wystarczy, aby w tym miejscu zbudować kładkę dla pieszych, której projekt od dawna jest gotowy? Kiedy powstanie wreszcie planowany wiadukt w Gaju na linii Zadziele-Widokowa? Czy nie wystarczy, że w tym miejscu zginął młody mieszkaniec Gaja, mąż i ojciec trójki małych dzieci?

Jesteśmy traktowani gorzej od zwierząt, dla których na nowej autostradzie do Tarnowa zbudowano szerokie przejścia.

Sylwester Szefer
Przewodniczący Stowarzyszenia Mieszkańców Gminy Mogilany

Czytany 5989 razy Ostatnio zmieniany piątek, 24 Paź 2014 23:55